RZECZ O ŚLĄSKICH TRADYCJACH

0


Skoro już zawędrowaliśmy na Śląsk, to musimy Wam wspólnie z Berniką opowiedzieć o jego tradycjach. Można śmiało powiedzieć, że jest to „kopalnia folkloru”. W zasadzie każda z miejscowości w tym regionie miała kiedyś swój własny strój ludowy, a do dzisiaj zachowało się ich kilka. Wszystkie kolorowe i naprawdę zachwycające.

To co wyróżnia mieszkańców śląska, to również gwara, a nawet można powiedzieć, że odrębny dialekt naszego polskiego języka. Z danych, które pojawiły się w 2011 roku wynika, że posługiwało się nią około 600 tysięcy Ślązaków. Sami mieszkańcy chcieliby, żeby została ona uznana za odrębny język, jednak póki co tak się nie stało. Naszym zdaniem byłby to dobry pomysł, bo czasami, jak ktoś zacznie godoć po śląsku, to naprawdę ciężko idzie zrozumieć w przełożeniu na Polski o co dokładnie chodzi.

Śląsk to też wspaniałe tradycje koronczarskie. Tylko tam znajdziecie najlepsze koronki w kraju. Zachwycają pięknem wzorów i idealnie nadają się jako obrus na stół w świąteczny dzień. Jeśli więc marzy Wam się piękne koronkowe nakrycie na Wasze domowe stoły, to koniecznie musicie udać się na Śląsk i zakupić tamtejsze wyroby.

Z bardziej znanych zwyczajów tego regionu, trzeba wymienić palenie Marzanny. Jest to pożegnanie zimy i przyniesienie do wsi tzw. gałka, czyli symbolu wiosny. Według dawnych podań zwyczaj ten polegał na wynoszeniu przez grupę kobiet/dziewcząt kukły ubranej w kobiecy strój poza wieś i jej topienie lub palenie. Cały rytuał kończył się przyniesieniem do wsi przystrojonego gałka, czyli choinki lub niedużego drzewka (sosny lub jodły). Podczas tej czynności śpiewało się piosenki np.
Wyniosłychmy marzaneckan ze wsi,
Pezyniosłychmy zielony gaj do wsi,
Nas gaicek z lasa jedzie,
Przyglądają mu się z Gosławic ludzie,
Jedzieć on, jedzie, po lipowym moście,
Przyglądają mu się panowie i goście,
Do tego tu domu przystampujemy,
Śceściał, zdrowiał winsujemy!

Skoro mamy listopad, to musimy też wspomnieć o święcie 11 listopada, kiedy to wypadają imieniny wszystkich Marcinów. Właśnie w tym dniu na śląsku piecze się gęś oraz wróży pogodę. Jak powiada przysłowie „jak pierś z Marcinowej gęsi sina, to będzie sroga zima, a jak biała – to nie będzie statkowała”. Gęś ogólnie jest dość znaczącym mięsem w tym regionie. Na andrzejki wykorzystuje się ją np. do wróżenia. Pisano o niej miłosne wiersze, ale również jest obecna w wielu przesądach np. „Kto na wiosnę najpierw ujrzy młode gęsi, będzie przez cały rok chorowity”.

Jak widzicie jest to region o bogatej i kolorowej kulturze. My jesteśmy bardzo wdzięczni naszej ambasadorce Bernice, że postanowiła nam, a co za tym idzie i Wam, nieco go przybliżyć. Mamy nadzieję, że na tyle Was zainteresowaliśmy, że chętnie wybierzecie się tam na jakąś mała wycieczkę.

 

Komentarze 0

Nie dodano jeszcze żadnych opinii.